biuro detektywistyczne   detective services, security          
detektyw, ochrona, detektyw warszawa

UWAGA! INFORMACJE NA TEMAT DETEKTYWISTYKI W DZIALE DETEKTYWISTYKA




Firma nasza powstała w październiku 1999r. Jako jedna z pierwszych firm dostaliśmy koncesję Ministra Spraw Wewnętrznych
Nr. ZK -I -L -0071/99 do świadczenia usług ochroniarskich w zakresie:

          - usługi ochrony osób,
          - usługi ochrony mienia,
          - konwojowanie - patrz oferta specjalna,

i inne jak:

          - usługi detektywistyczne - patrz oferta specjalna Detektywa              Bohdana Szpakowskiego
          - Windykacja "Pogromcy Dłużników" - Nowoczesna             metoda odzyskiwania długów- kliknij i sprawdź!,
          - Mediacje
          - Współpraca Prawna


Szkola lider ochrona

Rzetelna firma!

certyfikat rzetelności


lider - firma roku certyfikat - firma roku certyfikat - solidna firma fachowe usługi detektywistyczne


Właścicielem firmy jest detektyw Bohdan Szpakowski posiadający licencję II stopnia agenta ochrony fizycznej, absolwenta Wydziału Prawa
i Administracji Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mediator sądowy wpisany jest na listę osób upoważnionych
do prowadzenia mediacji. Firma zatrudnia wykwalifikowanych pracowników z przygotowaniem praktycznym niezbędnym do ochrony, posiadających licencje zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Swoją działalność rozwinęliśmy na terenie całej Polski. Siedziba firmy znajduje się w Ciechanowie. Przedstawicielstwa firmy znajdują się w Białymstoku, Chełmie, Warszawie.

Detektyw Bohdan Szpakowski Poleca - Piszą o nas!

firma detektywistyczna warszawa

Źródło: Kurier Poranny, wrzesień 2008
Autor: Jarosław Sołomacha
Tagi: detektyw, detektywistyka, park, ochrona
Link do pełnej wersji artykułu.

Park pod ochroną

Stój,kto idzie! - W Parku Branickich jest bezpiecznie. A ma być jeszcze bezpieczniej. Magistrat zdecydował, że staną tam dwie budki wartownicze. Żeby odstraszyć wandali.

[...] Bo w parki piją i wywołują bójki

Po co to wszystko? - Pomimo ochrony w parku dochodzi do aktów wandalizmu. [...] - W takich miejscach często pojawiają się niepożądane osoby. Często piją alkohol, wywołują bójki - wyjaśnia Detektyw Bohdan Szpakowski, szef agencji ochrony Lider pilnującej parku. - Dosyć często tam interweniujemy. Na szczęście współpraca z policją i strażą miejską układa się bardzo dobrze. Służby szybko przyjeżdżają na miejsce.

[...] Jednak szefowie strażników nie do końa są przekonani co do trafności pomysłu z budkami. - Pewnie dzięki nim będzie bezpieczniej - zastanawia się Szpakowski.- Ale z drugiej strony, strażnicy będą pracowali oddzielnie. A co patrol, to patrol. Kiedy jeden ochroniarz jest czymś zajęty, drugi może wezwać pomoc. W budkach można postać i wypić herbatę. Ale podstawowym zadaniem ochroniarzy jest patrolowanie parku - dodaje.



Źródło: Życie Warszawy, czerwiec 2008
Tagi: detektyw, detektywi, detektywistyka, zdrada, poszukiwanie

Zdrada w wakacje? - Nie ma mowy, w lipcu i w sierpniu mamy najmniej zleceń od podejrzliwych małżonków. Razem spędzają urlop i są sobie wierni - przyznają detektywi.

Detektyw Bohdan Szpakowski uratował przed rozpadem niejedno małżeństwo

Konflikty rodzinne, zdrady, ustalanie miejsca pobytu to blisko 80 procent spraw zgłaszanych przez warszawiaków do agencji detektywistycznych. Ale ich pracownicy mówią wprost: rzadko rozpoczynamy prywatne dochodzenie, bo wiele osób, gdy opadną emocje, wycofuje zlecenia. Natychmiastowego działania żądają obawiający się jelenich rogów mężowie i wściekłe z powodu podejrzeń o ich niewiernośc żony.

- Dobry detektyw to przede wszystkim negocjator wyciszający emocje swych klientów. Wystarczy zaczekać dzień, dwa, by opadło wzburzenie. Zawsze namawiam ich do spokoju - wyjaśnia Detektyw Bohdan Szpakowski, właściciel Licencjonowanej Agencji Detektywistycznej Ochrony Osób i Mienia w Warszawie. Nie zaprzecza, że postępujący tak detektywi ratują przed kryzysem niejedno małżeństwo.

Ale teraz pomagają w tym także wakacyjne rodzinne wyjazdy. - Wspólny wypoczynek nie służy podejrzeniom - dodaje Szpakowski.

A obroty spadają...

Detektywi przyznają jednak,że chociaż cieszą się, gdy klienci się godzą, to niestety z tego powodu pieniędzy im nie przybywa. - Wolałbym, by wakacje były krótsze. To czas, kiedy ludzie nie wydają u nas pieniędzy na sprawdzanie, co kto robi, kiedy jest bez drugiej połowy. Obroty spadają znacznie - wyjaśnia warszawski detektyw.

W czasie wakacyjnej przerwy znacznie mniej jest także innych spraw, nie tylko dotycznących spraw damsko-męskich.

- Ludzie bardziej zainteresowani są odpoczynkiem. Do powaznych spraw chcą wrócić dopiero we wrześniu - mówi inny "prywatny śledczy". A jeśli już ktoś wynajmie detektywa, by śledził kogoś na wakacjach, ile będzie musiał za to zapłacić? Godzina pracownika agencji w terenie to wydatek minimum 50 zł. Plus koszty.

- Praca operacyjna nie należy do łatwych - mówi Krzysztof Walendziewski z firmy Lider.

Za najtrudniejsze sprawy klient musi zapłacić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale agencji będących w stanie się ich podjąć jest w Polsce zaledwie kilka.

Bednarski nie na kłopoty

Fachowcy przyznają, że pospolity Bednarski ma niewiele większe uprawnienia od przeciętnego Kowalskiego, a jego klienci mają często lepszy sprzęt do rejestracji dźwięku lub obrazu niż wynajęty przez nich detektyw.

Licencjonowanych agencji jest w Warszawie jedynie 20. Ale detektywistyczne usługi oferuje znacznie więcej. Jak to możliwe? Wystarczy koncesja na ochronę mienia i osób, a przy wpisie do rejestru działalności gospodarczej wymienić "usługi detektywistyczne". - Takie firmy maja często tańszą ofertę, ale i poziom ich usług niższy - uprzedzają legalni detektywi.



Źródło: Gazeta Nasze Miasto, Ciechanów, 28 lutego 2008r.
Autor: Piotr Siwanowicz
Tagi: detektyw, detektywistyka, zlecenia, zdrady

Detektyw to ostatnia deska ratunku, ktoś, kto może rozwiązać każdy problem. Tak myślą często ci, którzy zwracają się o pomoc. Jednak telewizyjny obraz twardziela z pistoletem w kaburze ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Na co dzień ograniczają go przepisy, a uprawnienia ma niewiele większe niż zwykli obywatele. Rynek usług detektywistycznych w Polsce to nie tylko duże metropolie. Popyt na nie rośnie w małych miastach jak Ciechanów, Płońsk, Mława. Małżeńskie zdrady, ustalanie miejsca pobytu, zlecenia od firm sprawdzających pracowników to detektywistyczny chleb codzienny, drobnica. Zlecenia dotyczące większych spraw: porwań, zabójstw, sprawy zwązaneze sporymi sumami pieniędzy należą do rzadkości. Do ich realizacji potrzeba odpowiedniego sprzętu i specjalnie przygotowanych agentów.

"Pódziesz do piachu. Wywiozą cię w bagażniku. Zapłacę, ile trzeba" - taką obietnicę złożyła mieszkanka Mławy swemu mężowi. On miał dość awantur i zaproponował, by się rozwiedli. Ona zaczęła mu grozić. Rozmowa toczyła się w ich mieszkaniu, ale była rejestrowana na dyktafonie. W samochodzie pod blokiem czekał detektyw. To jedna z typowych spraw, jakimi się zajmują. Większość z nich przyjęcie zlecenia zaczyna nie od cennika, ale skrupulatnej selskcji. Eliminują w ten sposób tematy, które przerosłyby ich mozliwości.

Dobry detektyw powinien być psychologiem i umieć ostudzić emocje, którymi często kierują się klienci.

- Dobry detektyw powinien być dobrym psychologiem. Czasami klienci reagują zbyt gwałtownie. Wystarczy, by poczekali dzień czy dwa z podjęciem ostatecznej decyzji, a emocje mijają - mówi detektyw Bohdan Szpakowski. Biuro ma w Warszawie, ale rozszerzył swoją działalność o Ciechanów. Otworzył tu licencjonowaną agencję detektywistyczną oraz ochrony osób i mienia Lider.

- Usługi detektywistyczne to działalność gospodarcza. Prowadząc ją, trzeba pamiętać przede wszystkim o regulującej ją ustawie - twierdzi szef Lidera. Ale mając za sobą tylko ustawę, nie sposób funkcjonować w tej branży. Rozległe kontakty, czasami wsparte finansowymi argumentami, to metody zapewniające skuteczność.

- Nie pomogła mi prokuratura, policja, sąd, rzecznik praw dziecka. Gdyby nie pomoc detektywa, nie wiem, czy odzyskałbym swoją córkę - mówi Olga z Płońska. Po rozwodzie wyprowadziła się z domu. Sąd przyznał jej prawo do opieki nad dzieckiem. Ale mąż wywiózł córkę do swojej rodziny. kiedy zawiodły próby jej odzyskania, zwróciła się do detektywa. - Moi ludzie ustalili, gdzie przebywa dziecko. Interweniowaliśmy w prokuraturze - mówi szef biura, które przyjęło zlecenie. Po dwóch dniach dziewczynka wróciła do matki. Kiedy Zaginęła Mariola, 27-latka z Nowego Dworu, rodzice poprosili o pomoc detektywa. Ten ustalił, gdzie i z kim przebywała ostatnio. Nie mógł zrobić nic więcej. Dziewczyna zatarła za sobą wszelkie ślady. Złożyła nawet oświadczenie na policji, by jej nie szukano. Więcej szczęścia mieli rodzice Pawła z Przasnysza. Pracujący i wynajmujący mieszkanie w Warszawie syn zaczął unikać z nimi kontaktu. Pomógł detektyw. Ustalił, że chłopak spędza czas w podejrzanym towarzystwie na niekończących się balangach. Dzięki rodzicielskiej perswazji zerwał z takim stylem życia.

Najtańsze są sprawy związane z rozwodami. Za zlecenie trzeba zapłacić 500-600 zł. Ale w tej branży nie ma sztywnego cennika. Ustalenie miejsca pobytu to przeważnie 2 tys. zł. Podobnie kosztują zlecenia od firm, które chcą sprawdzić, czy np. menadżer nie pracuje na dwie strony. Nie są to małe pieniądze, ale i niełatwo je zarobić. Praca detektywa, który potrafi rozwiązać każdą zagadkę, można znaleźć tylko w telewizji.

Licencjonowana agencja ochrony, Usługi detektywistyczne - LIDER
Detektyw - Warszawa


Copyright 2010 | Polityka cookies
kontakt@lider-ochrona.pl